Zakaz publicznego krytykowania rządu, uprawiania seksu oralnego, sprzedaży i żucia gumy, związków i zachowań homoseksualnych, posiadania lub używania narkotyków, zgromadzeń publicznych …jeśli mają tu transmisje z obrad parlamentu, to naprawdę trzebaby zobaczyć posłów dyskutujących o dopuszczalnych formach współżycia w akcji. O dziwo buddy Mikołaja, Zaria, starała się takie rozwiązania prawne uzasadniać. Głównym argumentem za tym, ze jej ojczyzna jest demokratyczna jest prawny obowiązek udziału w wyborach. Wytłumaczyła też sytuację sprzed 3 lat. Otóż to nieprawda, że wybory w 2005 były przeprowadzone z naruszeniem powszechnie przyjętych norm! Po prostu tylko jeden kandydat uzyskał certyfikat upoważniający do ubiegania się o urząd prezydenta. W związku z tym ogłoszono go prezydentem bez głosowania. Proste. Wydaje mi się, że dopiero po stwierdzeniu, że konkurencja polityczna w Singapurze istnieje, ale ze względu na problemy z prawem jej działalność jest ograniczona, zdała sobie sprawę, że jej dotychczasowy światopogląd ma pewne luki. Przez grzeczność Mikolaj nie zaprzeczył:)))
Naszym idolem politycznym stał się – Lee Kuan Yew'a! Gdy po 31 latach został zastąpiony na stanowisku premiera mianował się Ministrem Seniorem, a po wyborze kolejnego premiera – Ministrem Mentorem. Czy wciąż jest wpływowy? Obecny premier zwraca się do niego per tato…
jak to określił Mikołaj: "że też dowiaduje się o tym już po zakończeniu kadencji w SS…":)))*
*Tekst zaczerpnięty z bloga Mikołaja Marchewki, tak mi się spodobał, że stwierdziłam, że nie ma sensu się powtarzać, skoro Miki tak fajnie to opisał:)
środa, 5 marca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz